Śmieszek
Hello :)
Czasem przyjeżdża do nas policja po śniadanie/drugie śniadanie/ogólnie na zakupy i zazwyczaj klienci się wtedy interesują, co się stało, czy ktoś coś ukradł itp. Niedawno była właśnie taka sytuacja, siedzę na kasie i wchodzi 2 policjantów. Klient z żoną stoją i ona "ciekawe po co przyjechali" i mówię, że pewnie po szamkę, a ten mąż "pewnie się dowiedzieli, że jest promocja na karmę dla psów". Śmiechłam ;)
Komentarze
Prześlij komentarz