Dzień dobry :)

 

Witam na moim blogu, na którym będę opisywać swoje przygody z pracy, czyli z bycia (głównie) kasjerką w jednym z popularnych marketów ;)


Na początku przedstawię ekipę, z którą pracuję. Dla zachowania anonimowości wymyśliłam na potrzeby tego bloga nowe imiona lub ksywy, żeby każdy mógł mniej więcej zobaczyć, z kim mam do czynienia ;)

Ja - Dinusia ;) Bezdzietna, niezamężna pani w średnim wieku, mentalnie jednak jakbym się urwała z gimnazjum. Zazwyczaj siedzę na kasie, chociaż zdarza mi się iść na stanowisko mięsne. Najmilsza,  najbardziej sympatyczna i najweselsza (według klientów) z całego zespołu :)

Mirka – najstarsza z dziewczyn, pani przed sześćdziesiątką, tzw. „mięsiara” (siedzi tylko na stanowisku mięsnym), jedna z najbardziej pracowitych osób w tym sklepie, „nie da sobie w kaszę dmuchać” i zawsze powie, co myśli. Każdemu (w tym kierowniczce).

Gruba – dziewczyna, która jest młodsza ode mnie, a wygląda na 10 lat starszą. Ze względu na jej tuszę dostała taką ksywę (przepraszam wszystkie puszyste). Również „mięsiara”. Najlepiej mi się z nią rozmawia, chociaż pracownikiem jest fatalnym (wolna, zapomina o wielu rzeczach, nie ogarnia, nawet jak jej się powie, co i jak). Nigdy wcześniej nie pracowała, więc to może przez to?

Młoda – pokolenie Z, najmłodsza z nas. Ma wyjebane na wszystko i wszystkich. Chodzi, jakby nic jej się nie chciało, przychodzi do roboty z miną i podejściem „ta buda jeszcze nie spłonęła?”. Nic więcej chyba nie trzeba dodawać.

Lala – największy krzykacz w sklepie. Nie widać, ale słychać. Wiecznie niezadowolona ze wszystkiego. Podczas rozmowy, mimo że się stoi obok, to drze ryja, jakby gadała do głuchego. Najlepsza psiapsi z Jagą.

Jaga – pani przed 50. Jak przyszła do pracy, to miała takie podejście, że nawet klienci się jej bali. Teraz jest trochę lepiej, ale wciąż jest jedną z najmniej lubianych osób. 

Krówka – ksywa ze względu na jej długie, piękne rzęsy ;) Jedna z „Drużyny Pierścienia” (mamy 4 bardzo niskie dziewczyny). Do „Drużyny” należę ja, Lala, Krówka i Dama Kier – kierowniczka. Wcześniej pracowała jeszcze jedna niska pani, ale się zwolniła). Była zastępcą kierowniczki, ale niestety się nie sprawdziła. Mimo wszystko najbardziej spokojna i jedna z najmilszych osób w tym sklepie.

Gestapowiec – najdłużej pracująca z dziewczyn. Wcześniej była zastępcą kierownika w innym sklepie, ale wywalili ją za mobbing. Ksywa ze względu na to, że goni każdą z nas do roboty, ale bardziej wprowadza chaos, bo każe robić 5 rzeczy naraz, a potem zdziwiona, że nic nie jest zrobione. Ma różne odchyły, raz jest ok, a za chwilę drze japę o byle co. Śmiejemy się wtedy, że „leków nie wzięła”.

Dama Kier – kierowniczka. Również wzrostem nie grzeszy. Przeszła do nas z innego marketu i tak średnio sobie radzi na nowym stanowisku (chociaż już prawie rok minął). Swoją robotę zgania na nas i potem się dziwi, że się nie wyrabiamy. Najchętniej siedziałaby tylko w biurze i w ogóle na sklep nie wychodziła.

Shogun – druga „najmłodsza w rodzinie”. Zastępca kierowniczki. Dostała robotę po znajomości, ale jest jedną z najnormalniejszych dziewczyn, przyjemnie się z nią pracuje i można pożartować. Ksywę nadała jej kierowniczka ze względu na fryzurę (kompletnie nie widzę związku).

Dżaba – dziewczyna z orzeczeniem, siedzi tylko na kasie, przychodzi na 7 godzin i rozwala nam tym zmianę (oczywiście nie jej wina, ale...), bo ma pół godzinne przerwy i wychodzi pół godziny przed zamknięciem sklepu, więc jak jesteśmy we 3 na zmianie, to nie wyrabiamy się z niczym.

Ciotka – ksywa od tego, że odkąd u nas pracuje (od kwietnia 2023r.), to co miesiąc każdej opowiada o tym, że dostała okres, opisuje, jak "z niej leci" (ze szczegółami), że ma bolesne miesiączki, że ma mięśniaki i generalnie wszystko, co obrzydliwego możecie sobie wyobrazić z „tymi dniami”. I tak co miesiąc. Rozumiecie? Ja też nie. Potrafi podczas przerwy podejść do laski, która akurat je i opowiadać o swoim zatwardzeniu. 

I to by było chyba na tyle, nasz cały zespół ;) Będą jeszcze opisy klientów, „przyjaciół sklepu” (dziewczyny z innych marketów) i inne, ale to w kolejnych wpisach. Enjoy :)

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Ten statek idzie na dno XD